|
?Lepszy niezadowolony Sokrates, niż zadowolona świnia.
Człowiek jako jedyna istota posiada rozum. Intelekt jest czymś o wiele ważniejszym niż inne dwie części duszy, które posiada dusza wegetatywna czy zmysłowa. W życiu nie liczy się hedonizm, doznawanie przyjemności-liczą się również cele wyższe, potrzeba filozofii, wewnętrznego rozwoju. A czy świnia posiada takową potrzebę?
Otóż nie, nie posiada, jej całkowitą eudajmonią jest najedzenie się do syta.
Dla człowieka myślącego, nie tylko ważny jest konsumpcjonizm. Człowiek posiada orthos logos i wg Stagiryty dla niego najwyższym szczęściem tj. właśnie eudajmonią będzie samorealizacja, sztuka doskonalenia siebie.
Arystoteles o szczęściu pisał tak: (...) Szczęście jest czymś powszechnie dostępnym; bo może dzięki pewnego rodzaju nauce i staranności stać się udziałem wszystkich, którzy są, skutkiem jakby kalectwa jakiegoś, niezdolni do dzielności.?
Jak wiadomo Arystoteles podzielił cnoty na intelektualne i etyczne, w tym, że tych pierwszych można się wyuczyć, drugie nabyć. Cnotę można osiągnąć poprzez zasadę środka. Mesotes pozwala na cnotliwe postępowanie.
Platon w ?Apologii? przestrzega nas słowami Sokratesa, abyśmy nie troszczyli się o dobra materialne, tylko o to, co naprawdę ważne, o cnotę. ?Ale kiedy kto do wnętrza tych słów zaglądnie, kiedy kto wejdzie w nie naprawdę, zobaczy, że tylko w takich słowach jest jakiś sens, a potem się przekona, że tam są w nich skarby dzielności; znajdzie tam prawie wszystko, a raczej wszystko, na co powinien uważać człowiek, który chce być doskonały.?
Sokratesowi przyświęcał inny cel niż świni, cel wyższy. Jemu przyświęcało poszukiwanie prawdy. Sokrates starał się wydobyć wiedzę z człowieka za pomocą sztuki położniczej. Świnia do osiągnięcia szczęście potrzebuje 0,01% tego, co potrzeba Sokratesowi do zadowolenia.
|